Dla kazdego cos fajnego

październik 10, 2011

Wizytówki osobiste

Opublikowane jako: Inne — Tagi:, , , , , , , — Narratorpress @ 12:24 po południu

Dzisiaj moje zadania relaksujące w pracy, te między wykonywaniem obowiązków których żmudność doprowadza czasem do szału, skupiło się na robieniu orgiami. Wpadłem w szał zaginania wszelkich papierków, które leżały bezwładnie w okolicy biurka. I tak się już nie przydadzą, a to bardzo odstresowuje. Kiedy tak przerzucałem kolejne śmieci próbując zamienić je na sztukę, w moje ręce wpadły wizytówki położone tu przez pannę Annę ? naszą sekretarkę. Wizytówki często się tu przewalały, zazwyczaj były to moje własne, którymi po prostu się bawiłem. Te należały do wizytujących nas biznesmenów z poważnej firmy, dla której robimy outsourcing. Widząc je pomyślałem, dlaczego nasza firma tak kuleje od długiego czasu i dlaczego, ci ludzie tak nas urobili, że byliśmy gotowi pracować dla nich i nawet im do tego dopłacić. Bo jesteśmy niepoważni, a oni wiedzą po prostu co robią. Nie rozumiem za bardzo współczesnego kina, tym bardziej brutalnego, ale scena z American Psychopath, czy jak to się nazywało, z wizytówkami wydawała mi się jakimś idiotyzmem. Nie wiem, czy to kwestia przepracowania, ale te wizytówki wydały mi się naprawdę efektownie wykonane w każdym celu. Nawet ta biel nie jest bielą, ma jakiś odcień. Jak ludzie, którzy są tak szczegółowi w dbaniu o szczegóły, mogą nie wychodzić interesy? Pobiegłem natychmiast do szefa - potrzebujemy nowych wizytówek, potrzebujemy w ogóle nowego wizerunku.

Brak komentarzy

Nikt tego jeszcze nie skomentował.

Kanał RSS dla tego wpisu.

Niestety, skomentowanie tego wpisu jest niemożliwe.

Copyright 2011